z podziękowaniem dla HGW XX/7*
// Luty 8th, 2007 // Filmy, recenzja
W STASI pracowali ludzie. To jest fakt. Ale jacy ludzie? „Życie na podsłuchu” na pewno tego nie wyjaśni, ale przybliży nam pracę jednego z agentów, Gerda Wieslera (Ulrich Mühe). Twardy, nauczyciel w akademii STASI, o niezmiennym, groźnym wyrazie twarzy okazuje się człowiekiem uczuciowym. Więcej nie zdradzę, bo film jest na tyle dobry, że warto, żebyście go obejrzeli, a mógłbym zepsuć wam całą zabawę. Końcówka jest zaskakująca. Tyle powiem.
Film świetny, dobrze zrobiony, niektóre sceny są na serio ładne. Film jest dobrze zagrany, ma realistyczną, przemyślaną fabułę. Świetna reżyseria. Nie mam do czego się przyczepić. Życiowy film, zupełnie inny niż większość produkcji. Zaleciało mi offem.
Polecam. Jutro zobaczę co u Rysia. Branoc.
*nie, HGW to nie Hanna Gronkiewicz-Waltz. To pseudonim operacyjny głównego bohatera.




ciągle mi akismet Twoje komentarze wyłapuje O_o
bo ze mnie jest znany spammer. nic dziwnego.
Dobrze, że napisałeś tą recenzję, bo myślałem o obejrzeniu tego filmu, przekonaleś mnie ;)
cieszę się, na prawdę warto.