Znałem go…

// Marzec 26th, 2007 // inne

Boże, miej jego duszę w opiece, bo nie wiedział co mówi.
Wczoraj, w godzinach wieczornych cytat Phisikusa, człowieka prawego i dobrodusznego, o wielkim poczuci humoru zacytowano na bashu.

<dodek> ale dzisiaj był zarąbisty dzień w szkole
<dodek> był dzień otwarty i oprowadzaliśmy gimnazjalistów
<dodek> mi i kumplowi to się strasznie szybko znudziło
<dodek> więc założyłem kaftan bezpieczeństwa, kumpel kitel lekarski
<dodek> i ja uciekałem, a on mnie gonił omg
<phisikus> i co?
<phisikus> zdziwilo to kogos?
<dodek> ja krzyczałem „nie chcę z powrotem do zakładu!”
<phisikus> :D
<dodek> a on „tym razem mi nie uciekniesz”
<dodek> oczywiście, że zdziwiło
<dodek> ty byś się nie zdziwił? :)
<phisikus> Dodek: mam byc szczery?
<phisikus> nie :]
<dodek> u ciebie takie akcje to normalnie są? :P
<phisikus> tak. Tylko ze krzycza jeszcze „ja nie chce do klatki!!! tam strasza wielkie palmy z kokosami!!!”
<phisikus> i jeszcze lekarz biega ze strzykawka
<phisikus> normalka

Dodek podobno jest adminem polskiej wikipedii, choć nie wiem czy to nie był kolejny żart Psikusa. Nie wiem już co się może po tym stać. Gdzie jest sprawiedliwość?
Jeżeli zna ktoś kontakt do rodziny ofiary bardzo proszę o podanie. Łączę się z nimi w bólu.
Psikus – uważałem Cię za wielkiego człowieka. Potem to się stało.

5 Responses to “Znałem go…”

  1. Unité mówi:

    [*]

  2. phisikus mówi:

    tak. Wybacz, że rozjebałem Ci światopogląd ;-)

  3. fafkoolec mówi:

    On żyje!
    No cóż, mam nadzieję, że Twoje wcześniejsze próby (podobno było ich 57) dostania się na basha były lepsze

  4. Bele mówi:

    57 prób? Nie mogł w którymś poprostu wpisać słowo „masturbacja”? Takie automatycznie od razu przyjmują :D

  5. fafkoolec mówi:

    Dobrze wiedzieć :P Wypróbuję.

Leave a Reply