Kicz, nuda, granatowe gówno.
// Maj 5th, 2007 // Filmy, recenzja

Po trzeciej części spidera nie spodziewałem się ciekawej fabuły, wyszukanych dialogów, dobrego kostiumu, dobrych efektów. Na szczęście się nie zawiodłem.
Może na początku film jest ciekawy. Może, bo nie pamiętam. Jest za długi.
Wychodząc z kina pamiętałem tylko najdurniejsze sceny i moje zaskoczenie widokiem Stana Lee.
W pierwszej wersji tego wpisu (napisanej przez emocje, mnie też się zdarzają) opisałem go jako stratę pieniędzy i czasu. To prawda. Jednak po głębszym zastanowieniu ten film nie jest stratą czasu. Każdy fan komiksu powinien go zobaczyć. Powinien zobaczyć jak w niecałe trzy godziny z ulubionego superbohatera wielu ludzi można zrobić debila. Ba! Zapatrzonego w siebie zbyt grzecznego chłopaczka. Gdzie odzywki spidiego? Gdzie cięty dowcip? Gdzie to było?
Może miało to na celu uwypuklenie zmian, które w nim zaszły po znalezieniu stroju? Może scenarzyści liczyli na to, że film sprzeda się nawet z najgorszym scenariuszem? Może.
Peter po założeniu nowego stroju zmienia się. Nie wiem po co zmienili mu fryzurę. Zafarbowanie włosów na czarno wystarczyło w zupełności.
Reżyser też się nie popisał. Sceny walki są beznadziejne.
W pewnych chwilach myślałem że to dobra komedia. Z sali dobiegało więcej odgłosów śmiechu niż na „Rysiu”. I sceny na których się śmiano nie były zaplanowane jako śmieszne. Końcowa scena walki, miała być pełna dramaturgii… Oczywiście nie była. Widownia tarzała się po podłogach. Gdy reporterka (podczas okładania Spidermana przez Sandmana) powiedziała coś o scenie pełnej przemocy rozległy się nawet oklaski.
Nie będę się juz rozpisywał o stroju Spidera. Ostatnie słowa tytułu tej notki mówią wszystko, co mógłbym wyrazić. fuj.
Przykład totalnego zniszczenia bohatera. Nawet „Ghost Rider” był lepszy. Spiderman 3 jest na samym dole listy ciekawych filmach na podstawie komiksów. Na pierwszym miejcu jest Batman: Początek, potem Hulk.
No future!




tak tylko strzelę linkiem, a propo Spidermana 3 i EMO ;] http://applegeeks.com/lite/index.php?aglitecomic=2007-05-07
Prawdziwe. Szczególnie wygląd emoSpidera. Ciągle nie rozumiem jak mu to mogli zrobić…
Zastanawiałem się nad obejrzeniem trójki, do momentu, kiedy obejrzałem niedawno dwójkę. Co za chłam, zero klimatu komiksu, peter parker jako ciapa.
eh
no, debila z niego zrobili. Nie widziałem tego aż tak w pierwszej części, ale w następnych strasznie to wyolbrzmymiono.
najgorsze było to, że obdarto spideya z tych wszystkich ciętych głupkowatych tekstów, jakie rzucał podczas walki. a tak jest pipą w kostiumie i bez.