fafkoolec na linuksie
// Czerwiec 7th, 2007 // inne
W końcu się zdecydowałem i mam linuksa. Wygląda całkiem całkiem. Nie do końca się we wszystkim łapie i jak na razie to jest mój jedyny problem. Nie mam też wszystkich czcionek, jak widzę.
Instalacja jest intuicyjna, system wygląda ładnie, nie wiem jak zainstalować skypa, nie wiem skąd wziąć kadu, nie umiem się tym posługiwać, ja chę do windowsa!
Zamknij się!
Nie, panie, nie! Ja chcę pracować na windowsie! Windows to mój przyjaciel! Mój przyjaciel!
Zamknij się! Nikt cię nie lubi! Pracuj na linuksie!
Ale…
Cicho, bo pomyślą, że zwariowałeś przez ubuntu.




ubuntu? najnowsze 7.04? czy spolszczone 7.05? Ostatnio zainstalowałem i bawiłem się na swojej starej maszynie. Sprzęt dosyć kiepski jednak beryl i jego glutożelkowe okienka śmigają aż miło :) co do instalacji – w konsoli wpisujesz „sudo apt-get install nazwa-programu” i najczęściej to wystarczy, trzeba jeszcze odblokować repozytoria i wszystko śmiga
szkoda tylko że skype na linuksa jest w epoce „pingwina łupanego”…
A początki zawsze są trudne… ale zabawa z linuksem jest dla mnie przednia :)
7.04 to dla mnie marzenie. Ja siedzę na 6.06. I nie mogę aktualizować. Nie wiem dlaczego.
trzeba było od razu ściągać 7.04 ;] ja tam mam nawet oryginalną płytkę od byte‚a
Ja mam orygiunalną płytę do 5.04 ;], a teraz siedzę na 6.06, bo mnie się nie chce zaktualizować.
Ubuntu, mniam! Zawsze możesz zamówić zupełnie za free prosto z dowozem do domu dowolną ilość egzemplarzy :-) . A co do instalacji to jest tak jak mówi Roberto – próbowałeś, działa?
działa, musi działać :)