kolektyw #2

// Październik 7th, 2007 // Komiksy, recenzja

Pół roku oczekiwania. Pół roku czytania beznadziejnych dowcipów o tym, że „jeden taki samotny to biednie wyglada na półce” lub „Ten nK#1 jęczy mi po nocach że czuje sie samotny” lub podobnych na forum netKolektywu, chyba w każdym wątku. W końcu – na MFK przedstawiony został drugi numer Kolektywu. Pewnie teraz koleś będzie przyśmieszał dowcipem o „dwóch takich samotnych biednie wygladających na półce”. No, ale przynajmniej będzie zabawnie. Ha. Ha. Ale żem się uśmiał.
kolektyw #2
Ale ja tu chciałem pisać recenzję, a nie pisać o fanach autorów tej antologii. Bo chyba tak to można nazywać. Otóż moje odczucia kierują się bardziej ku zadowoleniu. Jednak odczuwam lekki niesmak.

Nie wiem, po co zostały upublicznione takie komiksy jak „hymn homarycki” czy „nagroda”, której ogólnie nie rozumiem. Przy historii pierwszej nawet się nie uśmiechnąłem, a dość łatwo mi to przychodzi. No idiotyczne normalnie. Choć przy kolejnym czytaniu zwróciłem uwagę na królika w oknie. Może, żeby czytelnik od razu rozumiał nawiązanie, komiks powinien być po historii panny N (całkiem fajnego zresztą)? Drugiej historii w ogóle nie rozumiem. Może ja jestem głupi? Może to jest za trudne na mój prosty umysł? Przeczytałem to kilkanaście razy próbując doszukać się sensu. Przypomina mi to trochę argentyńską telenowelę, nie musi mieć sensu, ważne, żeby było o miłości.

Tym razem zawiódł mnie trochę Bele. Choć kilka historii w których scenariusz współtworzył jest ciekawych, jego własna jest conajmniej dziwna. Absurdalny komiks, choć zabawny. Może gdyby dwa ostatnie kadry były inne miałbym inne odczucie.

Spodobał mi się za to komiks pary Dem+Koko. Świetna histroia, dobrze opowiedziana. Tylko znów nie wiem po co ten dowcip pod koniec. Może lepiej było zostawić czytelnika w stanie refleksji, a nie wyrywać go z niej takim tekstem.

Plus również dla „Odchłani” i Myszoskoczki z jej „Uczynnym sąsiadem” oraz Dema z Myszoskoczką (przepraszam) tworzących „Mroźne ognie”.

5 Responses to “kolektyw #2”

  1. myszoskoczka mówi:

    Ekhm, małe sprostowanie:
    „Mroźne ognie” to dzieło moje i Dema. Nie Ew, Myszoskoczka.

    Poza tym drobnym błędem, dzięki za ciepłe przyjęcie mojego debiutu.

  2. godai mówi:

    Dem i Mysza. Nie Dem i Ew. One obie są Ewy i to się może pomylić wprawdzie.

    W nagrodzie… Widzisz, w nagrodzie nie chodzi o nic konkretnego, nie ma żadnej puenty. Tylko implikację. :P

  3. fafkoolec mówi:

    No tak, coś mi ten styl nie pasował do Ew.
    A „Nagroda” to taka historia o niczym. Nic mi nie dała. Nie ubawiłem się, nie stałem się mądrzejszy, czytanie tego nie było dla mnie rozrywką. A co do implikacji to z tego co mi wiadomo występują w każdej historii, nieprawdaż? Nie zwiedziesz mnie trudnymi słowami, mam słownik!

  4. Qrjusz mówi:

    czuje się pominięty:p

Leave a Reply