U mnie rozkosz i życie, gdy moja myśl wolna

// Maj 15th, 2008 // życie

Nigdy nie czułem się na tyle wielkim znawcą życia, aby móc komukolwiek cokolwiek radzić. Czasem po prostu są rzeczy które trzeba powiedzieć, a nie ma komu.

Nie oczekuj. Nie ufaj zbyt mocno. Nie uzależniaj swojej woli od innych. Nie miej nadziei.

Po kolejnej przegranej znów odkryjesz, że każdy tak na prawdę działa dla własnego dobra. Każdy człowiek jest egoistą, tylko skrywa tą cząstkę siebie aby obnażyć to w najbardziej niespodziewanym momencie. Nikt nie pomaga, nie mając w tym swego interesu.

Staraj się być jak najbardziej samodzielny, jednak nie odgradzaj się od świata. Samotność daje siłę, jednak prowadzi do zamknięcia się w pewnym obrębie myślowym. Żyjąc samotnie jedyne wyzwania które Cię napotkają to te które sam sobie przygotujesz. Nie jest to naturalne.

Myśl. Działaj z rozwagą. Aby nie dać się zawieść. Aby nie pozostać samemu.

6 Responses to “U mnie rozkosz i życie, gdy moja myśl wolna”

  1. Hani mówi:

    Nie podoba mi się moralizatorski ton, w jaki uderzasz. Niezbyt to do ciebie podobne.

  2. fafkoolec mówi:

    A co jest do mnie podobne?

    Nikogo do końca nie znamy, więc nie powinniśmy oceniać czy zbytnio ufać.

  3. Hani mówi:

    Nie staram się oceniać. Ale nie lubię prawienia morałów.

  4. quercus mówi:

    Co prawda, to prawda. Hani ma trochę racji.
    Może i do Ciebie podobne, ale… dopiero od teraz, czyli… w zasadzie nie podobne. Reasumując: jak dotąd swoimi wpisami, jak i w życiu nie przyzwyczaiłeś nas do wysłuchiwania swoich morałów.
    Trochę jak z drugą zasadą satanistów „Do not tell your troubles to others unless you are sure they want to hear them.” (Nie opowiadaj o swoich problemach innym póki nie jesteś pewien, że chcą tego słuchać.)
    Ty w tym momencie ją złamałeś. Nigdy wcześniej nie widziałem fafkoolca mówiącego co należy, a co nie.
    Jestem zaniepokojony.

  5. przeterminowna młodzież mówi:

    Nie zgadzam się z Hanim, to nie jest moralizatorski ton /wg mnie/ ale wyciągnięcie wniosków z obserwacji zachowań otaczających nas ludzi. Ton pesymistyczny nieco, przyznaję. Z wyzwaniami, które stawia na naszej drodze życie zmagamy się codziennie. Zgadzam się, nie należy uzależniac swojej woli od innych. Samotność nie daje siły, ale w pewnych momentach pozwala poukładac sobie świat. Egoizm jest potrzebny, ale do pewnych granic. Jesteśmy czasami samotni ale nie sami. Są ludzie, którym można zaufać. Trzeba się tylko dobrze rozejrzec i wybrać. Nadzieję i marzenia człowiek ma zawsze, a przynajmniej powinien miećc. Jeżeli potrzbujemy naprawdę pomocy to znajdziemy ją napewno. Trzeba tylko bardzo chciec ja znaleźć. Sami sobie możemy pomóc też.

  6. skem mówi:

    morały? stwierdzenie faktu raczej… a z tą samotnością byłbym ostrożna…

Leave a Reply