Archive for Komiksy

O jedną umowę za daleko…

// Marzec 21st, 2008 // 1 Comment » // Komiksy, recenzja

O jedną umowę za daleko

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że zbiorowe żywienie to robota tylko dla twardzieli. Idealnym przykładem osoby nieświadomej tego faktu jest Bossi. Nie wie on też, że rozbicie talerza może nieść za sobą katastrofalne skutki.

Las to nie przelewki. Każdy szanujący siebie i przyrodę mężczyzna, wybierający się na przechadzkę po lesie z miotaczem ognia, powinien to wiedzieć. Bossi nie wiedział. Nie wiedział też przed jakimi zwierzętami powinno się uciekać.

W tej historii jest jeszcze jeden gracz. Siedzi w ukryciu. Czeka. Wystarczy jeden błąd by wyszedł z cienia i zaczął działać.

Dobrze zbudowana historia, nienajgorsze rysunki, przyprawione dobrymi dialogami i swoistym humorem a to wszystko na 32 stronach. Czysta radość? Prawie.
Czasem gdzieś się zaplącze za dużo kresek, a kadry gdzie ktokolwiek coś mówi są wręcz wypełnione dymkiem, który jest zbyt masywny.

Jednak te drobnostki nie powinny odstraszać. Komiks jest wart swojej ceny.

Magazyny komiksowe z WSK: Kolektyw

// Marzec 19th, 2008 // 1 Comment » // Komiksy, recenzja

kolektyw.jpg
60 stron, 14 komiksów.

Zastanawiałem się jak im wyjdzie w nową formułą. Wyszło jak wyszło.

W każdym zinie są twórcy, których komiksy się wyróżniają. Ja, myśląc o trzecim kolektywie, myślę o rycerzu Janku i czarnej wołdze, o szczurzym hariarzu, o czarnym kocie i o zagadce numeru 13. Myślę o czterech komiksach.
W pamięci przelatuje mi też jakaś ekspedycja ratunkowa, która nawet mnie rozbawiła, a zawiodła niechlujnym rysunkiem. Pamiętam też kartki i ich jasną analogię. Pamiętam, choć się nie zachwycam.
Przypominam sobie też trzy komiksy rysowane jakby w stylu Fraka Millera, ale nie są to wspomnienia dobre.
Resztę komiksów staram się wyrzucić z pamięci.

Kończąc po raz pierwszy czytanie tego numeru kolektywu nie miałem odczucia, że zmarnowałem pieniądze. Nie miałem też odczucia, że zrobiłem jakiś świetny interes. Czułem, że przeczytałem nienajgorszy magazyn komiksowy. Czułem też, że mogło być trochę lepiej.