No, to kto wziął w łapę z tej waszej akademii?
// Kwiecień 13th, 2008 // No Comments » // Filmy, recenzja

Gdy szedłem na ten film w głowie kołatała mi się myśl, że może lepiej zawrócić. Może lepiej nie iść do tego kina… W końcu ten film sponsoruje bravo i mtv. Jednak dość szybko sam się zganiłem. Przecież ten film dostał Oskara za scenariusz.
Oglądając film nie miałem wrażenia, że jest nudny. Nie, tego nie można powiedzieć. Gdyby nie jakieś drobne przekleństwa ten film można by nazwać filmem rodzinnym. Jest to całkiem dobra zabawa.
No i tu jest problem. Bo film nie opowiada o niczym zabawnym. Temat nastolatki w ciąży jest jednak poważnym tematem, a poruszany jest tylko w kilku krótkich dialogach. Praktycznie, gdyby nie brzuch bohaterki można by o nim zapomnieć.
Film muska dużo trudnych tematów – od nastolatki w ciąży, przez trudną miłość po ciężar adopcji. Ale żaden z nich nie jest rozwinięty. Oczekiwałem jednak czego innego po zdobywcy oskara.
ps. Zauważył ktoś, że w filmie pojawiło się dużo aktorów z Comedy Central? (Ellen Page miała epizod w niejakich „Chłopakach z baraków”, Michael Cera oraz Jason Bateman grali syna i ojca w „Bogatych bankrutach”, Allison Janney grała w serialu „Frasier”, Jennifer Garner razem z J.K. Simmonsem zagrali w „Spin City”. Tyle co sam sprawdziłem. A to tylko główni bohaterowie.)



