Demoniczny (śpiewający) zabójca z Fleet Street
// Marzec 20th, 2008 // 1 Comment » // Filmy, recenzja

Benjamin Barker był dobrym synem, świetnym mężem i wspaniałym ojcem. Jak to bywa w takich opowieściach, pewnego dnia przyszli źli panowie i zrobili bach bach. Teraz Ben wraca do Londynu. Po zemstę… oraz żeby zarobić.
Sweedney Todd to typowa hollywoodzka produkcja. Mamy znanego reżysera, nienaganne zdjęcia polskiego operatora na emigracji, znanych aktorów i dobrych aktorów. Mało tego!
Jest to niezwykła okazja, aby ujrzeć na własne oczy jak Johny Depp krzywi się przy śpiewaniu, jak Sacha Baron Cohen rapuje do współczesnej „muzyki poważnej” oraz jak można ze śpiewem na ustach zabić człowieka. Przypomina mi się Mechaniczna Pomarańcza.
Sam film pokazuje jak w prosty sposób i za naprawdę małe pieniądze można stworzyć samowystarczalne przedsiębiorstwo, z którego czerpie się podwójne zyski. Pokazuje też dlaczego miłość i biznes nie idą w parze. Jeżeli masz zamiar otworzyć własną firmę – zobacz ten film. Tylko w tym wypadku.



